Opublikowano Dodaj komentarz

Siła przekonań. Dokąd prowadzą Cię twoje własne?

Według słownika Języka Polskiego PWN „przekonanie” jest to «sąd, zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości, słuszności czegoś».

To jaką terapię zalecisz pacjentowi oparte jest na dowodach zgodnie z EBM. Prywatnie, nasze przekonania o życiu, świecie i ludziach najczęściej nie opierają się na faktach. Ba, z równą częstotliwością nawet nie poddajemy ich weryfikacji przez próbowanie nowych rzeczy. Po prostu tak myślimy. Gdzieś się to w nas zakorzeniło.

Co to mogą być za przekonania?

Na przykład, że liczy się tylko talent, od ziemniaków się tyje, a woda z kranu nie nadaje się do picia. Możemy być przekonani, że tym którym się powiodło musieli mieć znajomości. Jak dwójka zakochanych ludzi bierze ślub, to ona dowiaduje się, że wreszcie się jej udało. On, że to koniec jego dotychczasowego życia. Jak ktoś dużo podróżuje to zastanawiamy się skąd ma tyle pieniędzy, a nie zdajemy sobie sprawy jak budżetowo można to robić.

Obserwując ludzi na instagramie, dajemy się wkopać w wizję wiecznej młodości, bogactwa, cudownego życia i zawsze wyprasowanych, białych fartuchów. Tylko to najczęściej wierzchołek góry lodowej, a co jest pod tym?

Dlatego należy unikać podejścia bezrefleksyjnego i sprawdzać. Siła przekonań w naszym życiu jest duża. Kreuje nasze wybory, sposób traktowania ludzi i wizję nas samych w świecie. Są jak małe puzzle wpychające się w nasz światopogląd. Im są lepsze, tym dalej nas popchną. Jeśli nadal będziemy sądzić, że globalne marki, firmy medyczne, czy najnowsze standardy nie dadzą rady powstać w Polsce. To faktycznie, nie wyjdą, poza granice geograficzne, bo tylko do tych po prostu sięga nasza wyobraźnia. Na tyle pozwala nam przekonanie o naszej maleńkości, a nie, realne możliwości.

Nas, studentów, w szczególności pierwszych lat studiów (choć każdy dojrzewa we własnym tempie) przekonanie, jakie prześladuje częściej niż w innych społecznościach, to że liczy się tylko wiedza. Zastanówmy się, czy za parę lat nie obudzimy się, myśląc „Fuck, gdzie moje dwa, cztery, czy może nawet sześć lat życia?”. W tym, czasie inni wchodzili w związki, imprezowali, podróżowali, zawierali przyjaźnie. Wiadomo, że nie da się być zupełnie oderwanym od nauki na studiach. Mimo wszystko chodzi o kolekcjonowanie innych doświadczeń. Takich, które nas kształtują jako osobę.

Dlatego warto korzystać z narzędzi ułatwiających naukę i poprawiających jej efektywność. Przekonanie, że to ilość ma znaczenie, a nie jakość to następne, jakie chciałabym poddać weryfikacji. Czy naprawdę jak przesiedzisz 12 godzin nad nauką z rozległego podręcznika to na pewno umiesz? Co u mniej pewnych siebie osób, nadal nie będzie poczucia, że już wiedzą, umieją i zdadzą. A to czas pracy ponad etat!

Warto korzystać z skondensowanych źródeł wiedzy, podanej na tacy. W następnym kroku, bardzo dobrze ją przyswoić i powtarzać. Jest to o wiele mniej czasochłonne, a znacznie zwiększające efekty na zaliczeniach.

Oceny definiują moją wartość.

Nawet jeśli otwarcie się sami sobie do tego nie przyznajemy, to czy mamy prawdziwy dystans do tego. Spróbuj sobie szczerze na to odpowiedzieć. Pojawia się ukłucie zazdrości, bo komuś lepiej idzie? Zadajemy sobie pytanie: “Co jest ze mną nie tak?”. Wniosek, jaki statystycznie bardzo często jest wyciągany przez studentów, to że trzeba się więcej czasu uczyć. A może powinien być taki: “Co do tej pory w mojej nauce było mało efektywne i niedopasowane do mnie? Co mogę zmienić, w tym kontekście?”

Robię papierowe notatki, bo od podstawówki to działało.

Tu kolejny raz czeka nas rozczarowanie. Okazuje się, że nagle materiału jest tyle, że nie dajemy rady tego przepisywać. Otwarcie głowy na nowe sposoby jest przepustką do poprawy sytuacji.

Stare przekonania. Tak wielu ma zwyczaj ich ignorowania. Żyjemy z nimi, nawet jak nam szkodzą. Czasem trzeba je zmienić, aby po prostu lepiej i fajniej żyć. 

Co możesz zrobić ze wskazówkami z tego tekstu? Co zechcesz! Byłoby mi niezmiernie miło, jakby okazały się przydatne i warte przemyślenia. A może nawet wdrożone w życie? Jeśli chodzi o farmakologię to mam nadzieję, że wiesz, gdzie szukać swojej pigułki wiedzy.